Rozwój dziecka Artykuły Wychowanie dziecka Czternaście zwrotów, których nie należy mówić dziecku
Czternaście zwrotów, których nie należy mówić dziecku
Ocena
5

Niektóre nieostrożne wypowiedzi rodziców mogą zasmucić dziecko lub zaszczepić w nim niepewność siebie

Czternaście zwrotów, których nie należy mówić dziecku

„Aleś ty głupi!”, „Daj mi w końcu spokój!”, „Odejdź natychmiast – jestem zajęty!”, „Ciągle zawracasz mi głowę”. Czy kiedykolwiek powiedziałeś dziecku coś takiego? Może, kiedy byłeś bardzo zły, chociaż tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Ponieważ, niezależnie od okoliczności, nie należy tego dziecku mówić, gdyż takie słowa mają szkodliwy wpływ na malucha. Rodzice powinni zdawać sobie z tego sprawę, powinni uważnie dobierać słowa, rozmawiając z dzieckiem.

Brzmi banalnie, ale wychowanie dziecka jest trudnym procesem, który wymaga od rodziców cierpliwości, zrozumienia, akceptacji oraz bezwarunkowej miłości do dzieci. Ten postulat nigdy nie stanie się banałem, bo raczej jest prawdą. Rodzice często bywają zagniewani i niespokojni, lawirując pomiędzy obowiązkami rodzicielskimi i własnymi potrzebami, lecz muszą wykazać się cierpliwością i zawsze mieć się na baczności, by w porywach emocji nie wypowiadać słów, które zadadzą dziecku ból, przestraszą je lub obniżą poczucie własnej wartości. Trzeba zachować spokój i nie mówić tego, czego potem będzie się żałować.

Niestety, większość rodziców nie wie, jak (a raczej nie jest w stanie) kontrolować własnych wybuchów. Krzyczą na dzieci, nie pojmując, że takie incydenty bardzo ujemnie wpływają na proces wychowania i psują ich relacje z dzieckiem. Jeżeli rodzice nauczą się panować nad własnymi emocjami, będą mogli nie tylko łatwiej radzić sobie w sytuacjach złożonych, ale też stworzą bardziej pozytywną atmosferę w rodzinie. Dobre wychowanie pomaga zaszczepić dziecku pozytywne wartości, przygotować je do przyszłego życia.

Rozważmy więc zwroty, których nigdy nie należy mówić dzieciom. Zaprzestańcie ich używania, a wasze relacje przejdą na bardziej pozytywny poziom, bez zadawania dzieciom bólu.

1. „Nie smuć się, kochanie”

Nie należy zaprzeczać uczuć i emocji dziecka, ponieważ może to je zdezorientować. Kiedy dziecko jest zmartwione, nie próbuj tłumić tych emocji za pomocą zwrotów typu „Nie płacz”, „Nie przejmuj się”. Takie słowa będą hamowały rozwój dziecka, wywoływały problemy w dalszym życiu. Kiedy radzisz dziecku, żeby nie smuciło się czy nie denerwowało, nie uwalnia go to od negatywnych uczuć, a jedynie dodaje mu podekscytowania. Zasmuci się lub zdenerwuje jeszcze więcej.

Na przykład, kiedy w pierwszych dniach nauki w szkole radzisz dziecku, żeby się nie przejmowało, denerwuje się jeszcze bardziej. Jeżeli nie okażesz mu zrozumienia, a poprosisz o pohamowanie emocji, dziecko może się przestraszyć, sądząc, że jego odczucia są niedopuszczalne lub nawet haniebne. Może to mieć ujemny wpływ na emocjonalny dobrostan dziecka.

Co począć?

Postaraj się uspokoić dziecko: „Widzę, że się czymś martwisz. Czy możesz powiedzieć, o co chodzi?” Twoje współczucie uspokoi je, pomoże rozpoznać swoje emocje i opowiedzieć o nich bez strachu.

2. „Nie rób tego!”

Ten na pozór niewinny zwrot może zostać zinterpretowany przez dziecko w zupełnie inny sposób, niż sobie wyobrażasz. Jeśli zabraniasz dziecku czegoś robić, może wtedy dołożyć wszelkich starań, aby udowodnić ci, że jest w stanie to wykonać.

Co począć?

Jeśli chcesz, by dziecko nie wykonywało pewnych czynności, nie zaczynaj od słów „Nie rób tego!”. Lecz wyjaśnij konkretne przyczyny zakazu. Na przykład, kiedy dziecko sięga do gniazdka elektrycznego, zamiast krzyczeć „nie rób tego” wyjaśnij mu, że jego działania są niebezpieczne i może sobie zrobić krzywdę. Nawet bardzo małemu dziecku wszystko powinno być wyjaśniane, a nie zabraniane.

3. „Jeżeli zrobisz tak jeszcze raz ..., ja ci pokaże!”

Niektórzy rodzice wykorzystują groźby, aby zdyscyplinować dziecko. Jednak ta metoda jest nieskuteczna, a nawet szkodliwa. Groźby powodują, że dziecko zaczyna się bać rodziców, ale nie szanować. Czasami w porywach wielkiego gniewu rodzice wykrzykują: „Jeśli natychmiast nie usłuchasz, wypędzę cię z domu!” Jednak czy naprawdę tak zrobią? Pewnie, że nie. Więc dziecko może stracić wiarę w słowa rodzica i następnym razem, kiedy ten znowu ucieknie się do gróźb, nie będzie już poważnie traktowało jego słów.

Co począć?

Nie warto szafować groźbami – to bezcelowe, natomiast należy dać dziecku możliwość wyboru. Jednocześnie wytłumaczcie mu dokładnie, jakie mogą być skutki jego nieprawidłowego działania. Na przykład rodzice nie zabraniają, lecz spokojnie mówią: „Możesz zrobić, jak chcesz, ale konsekwencje tego będą takie a takie. Wybieraj samo”. Na przykład można ograniczyć dziecku dostęp do tego, co najbardziej lubi. Jeżeli lubi gry komputerowe, nie pozwalać mu grać, dopóki nie obieca poprawnego zachowania i nie będzie tego stosować. Można je uprzedzić: „Jeżeli tak zrobisz, to przez dwa dni nie pozwolę ci grać na komputerze”.

4. „Zuch, dobra robota!”

Powszechnie wiadomo, że pochwały i zachęty rozwijają w dziecku pewność siebie i poprawiają poczucie własnej wartości. Jednak pochwała za każdą drobnostkę traci wartość, może nawet powstrzymać dziecko od prób zrobienia czegoś nowego, ponieważ będzie się bało nie sprostać oczekiwaniom rodziców. Najważniejsze jest tu jednak coś innego. Przyzwyczajone do pochwał ze strony rodziców, dziecko będzie oczekiwało tego samego i od innych osób. Kiedy zaś tego nie otrzyma, odczuje gniew i rozczarowanie.

Co począć?

Udzielajcie więcej uwagi rozwojowi ogólnemu dziecka, a nie osiąganiu zadanych celów. Pochwała należy się tylko za działania, które wymagały od dziecka realnego wysiłku. Ponadto pochwały nie należy wyrażać za pomocą zdań ogólnych. Zawsze należy określić, za co dokładnie chwalimy dziecko. Jeżeli, na przykład, narysowało ładny obrazek, zamiast ogólnego wyrażenia: „Piękny rysunek”, podkreśl, co najbardziej spodobało ci się w rysunku – jaskrawe kolory, dokładnie wyrysowane przedmioty czy dodane szczegóły.

5. „Ten twój tata/ta twoja mama...”

Możesz nie lubić nawyków małżonki (małżonka). Czasem możesz być zirytowany jej postępowaniem. W żadnym wypadku nie mów o tym dziecku, ponieważ będzie mu przykro. Prócz tego, dziecko może pomyśleć, że nie szanujecie się nawzajem. Nie zapominaj, że dziecko powinno szanować oboje rodziców, a nie tylko ciebie. Jeżeli okazujesz małżonkowi brak szacunku w obecności dziecka, najpewniej będzie ono robić tak samo.

Dotyczy to szczególnie rodziców, którzy są w stanie rozwodu. Dziecko kocha zarówno mamę, jak i tatę, a ich nierozważne wypowiedzi na temat drugiej strony powodują, że dziecko oddala się od obojga i może stracić szacunek dla rodziców.

Co począć?

Szanuj swojego męża (żonę) i akceptuj takiego (taką), jaki (jaka) jest. Ucz dziecko respektu dla obojga rodziców. Jeśli jesteś rozwiedziony(-a), nie obwiniaj we wszystkim drugiej strony, nawet gdy uważasz, że mąż (żona) naprawdę jest winny (winna). Jeżeli nie będziesz mówić nic złego o swoim/swojej „ex”, dziecko będzie cię za to szanowało.

6. „Chcielibyśmy, żebyś był jak...”

Każde dziecko jest wyjątkowe, ma swoje własne nieodłączne cechy. Ale, porównując dziecko z rodzeństwem czy innymi dziećmi dookoła, praktycznie prosisz, by stało się inne, wywierasz presję psychiczną. Porównywanie może doprowadzić do tego, że dziecko będzie czuło się brzydsze, niż inne, może też pomyśleć, że nie doceniacie go bez względu na to, jakie robi postępy.

W szczególności porównywanie dziecka z rodzeństwem jest nierozsądne, gdyż prowadzi do zaostrzenia rywalizacji pomiędzy nimi.

Co począć?

Zaakceptuj dziecko takie, jakie jest, doceniaj jego wyjątkowość i indywidualność. Wytłumacz mu, które zachowanie jest poprawne, a które – nie. Tak dziecko nauczy się podejmować samodzielne decyzje. Zachęcaj je do wytyczania własnych celów czy zainteresowań, a nie naśladowania pomysłów innych.

7. „Daj mi wreszcie spokój!”

Czasem pod wpływem irytacji oraz zmęczenia rodzice wypowiadają takie zdania. Niestety nie zdają sobie sprawy, że takie zdanie może boleśnie dotknąć dziecko, gdyż poczuje się niepotrzebne.

Kiedy mówimy: „Daj mi spokój” lub „Nie denerwuj mnie!”, okazujemy, że brak nam czasu dla dziecka. Takie zwroty mogą doprowadzić do tego, że dziecko pomyśli, że nie ma sensu rozmawiać z rodzicami, tworzą dystans między rodzicami a dziećmi i będą psuły relacje między nimi.

Co począć?

Oczywiście, rodzice potrzebują trochę prywatności i odrobiny czasu dla siebie. Mogą być akurat w tym momencie bardzo zajęci lub w stanie intensywnego stresu. Dlatego powinni otwarcie mówić dziecku o swoich uczuciach, a nie tylko krzyczeć na nie. Dziecko nie potrafi jeszcze samo wyczuć stanu psychicznego rodziców ani ocenić wagi swojego postępku. Jeżeli jesteście zajęci, powiedzcie mu, że najpierw musicie wykonać tę ważną pracę, a później pobawicie się z nim czy pójdziecie na spacer. Na razie zaproponujcie jakieś zajęcie – samodzielną zabawę lub czytanie książki.

8. „Wolałbym w ogóle nie miał dzieci!”

Warto jeszcze raz zwrócić uwagę na to, jak głęboko te słowa ranią dziecko. „Byłoby lepiej, gdybyś się w ogóle nie urodził”, „Lepiej nie mieć w ogóle dzieci niż mieć takie, jak ty”. Takie słowa sprawiają, że dziecko czuje się niepotrzebne, opuszczone, rozczarowane. Najgorsze jest to, że takie wyrazy mogą całkowicie zniszczyć wasze relacje z dzieckiem.

Czasami dzieci nie rozumieją, że rodziców też ogarniają negatywne uczucia, i że te okropne zdania wcale nie znaczą, że rodzice naprawdę tak uważają. Dlatego rodzice powinni powściągać swoje uczucia, kontrolować wyrażenia, bo wypowiedzianych w złości słów już się nie da cofnąć, a wyrządzona szkoda pozostanie na zawsze.

Co począć?

Najlepszy sposób opanować swoje emocje to wziąć głęboki oddech, rozluźnić się i uspokoić. Można spróbować policzyć do 20. Trzeba chwilę poczekać, żeby minęły negatywne emocje, a dopiero wtedy rozmawiać z dzieckiem. Jeżeli jednak obraźliwe słowa już padły, należy przeprosić dziecko i wytłumaczyć mu, że wcale tak nie myślicie.

9. „Mógłbyś lepiej”

Często rodzice mówią: „Wiem, że mógłbyś to zrobić lepiej” albo „Musisz się bardziej postarać”, bo uważają, że dziecko może więcej. Jednak dziecko może pomyśleć, że rodzice nie są z niego zadowoleni, nie doceniają jego wysiłków. Prócz tego, te słowa niezbyt dokładnie wyjaśniają, czego właściwie oczekujecie od niego. Dlatego zdanie „Mógłbyś lepiej” może zaszkodzić, a nawet doprowadzić do przeciwnego wyniku.

Co począć?

Powiedz dziecku, co dokładnie masz na myśli, mówiąc „lepiej”, wyjaśnij, czego od niego oczekujesz. Pokaż, że doceniasz jego wysiłki, jeżeli faktycznie stara się wykonać pracę jak najlepiej. Określ, co może jeszcze poprawić, i pomóż mu w tym.

10. „Jesteś frajer”

Zdarza się, że rodzice, pod silną presją negatywnych emocji, nazywają swoje dziecko frajerem lub, co gorsza, idiotą. To mocno upokarza dziecko i zmusza do oddalenia się od rodziców. Kiedy dziecko słyszy od rodziców, że jest leniwe czy złe, odbiera to tak, jakby to były jego wrodzone cechy, zaczyna w nie wierzyć, staje się niepewne siebie, z poczuciem własnej niższości. Ostatecznie, te słowa mogą odbić się na jego zachowaniu, mogą tak mocno wpłynąć na dziecko, że nigdy ich nie zapomni. Dlatego lepiej uważać, co się mówi, niż później tego żałować.

Co począć?

Zamiast przyklejać etykiety i wyzywać dziecko brzydkimi słowami, powiedz mu konkretnie, co robi nie prawidłowo. Pomóż mu poprawić swoje zachowanie.

11. „Zaczekaj, tata wróci, to ci pokaże...”

Według psychologów, groźby rodziców nie przyczyniają się do wprowadzania dyscypliny. Więc takie zdanie jest nie tylko zagrożeniem, ale i przykładem odroczonej kary. Oczekiwanie na powrót ojca, by opanować sytuację, nie jest najlepszą opcją, ponieważ osłabia autorytet matki. Do tego czasu dziecko może już zapomnieć, co złego zrobiło. Jeśli nie, odroczona kara przedłuża odczucie strachu, co pogorszy wasze relacje.

Co począć?

Powinniście natychmiast zmusić dziecko do uświadomienia skutków jego zachowania. Decyzje co do wychowania dziecka małżeństwo powinno podejmować wspólnie, działając zgodnie, nie przerzucając odpowiedzialności za dziecko to na ojca, to znów na matkę.

12. „Nie, bo nie!”

Próbując zakończyć spór z dzieckiem, rodzice często wyrażają się w sposób krótki a kategoryczny: „Powiedziałem – nie! Dość dyskusji. Temat jest zamknięty!” Jednak wypowiedź ta jest dość niebezpieczna dla psychiki dziecka, ponieważ neguje jego niezależność, stwarza wrażenie, że jego uczucia nie mają dla rodziców znaczenia. Pamiętajcie, że dzieci mają prawo zadawać pytania, by dowiedzieć się czegoś nowego i zrozumieć stan rzeczy. Dlatego, jeżeli nie tłumaczycie przyczyn swoich decyzji, pozbawiacie dziecko możliwości otrzymania życiowego doświadczenia.

Co począć?

Wytłumacz dziecku swoje zachowanie czy postępowanie. W żadnym wypadku nie należy komunikować się z nim za pomocą dyrektyw oraz zwrotów kategorycznych. Jeżeli dziecko chce się bawić zamiast iść na rodzinną kolację, najpierw uznaj jego chęć zabawy, a potem wytłumacz, że ważny też jest czas, spędzony z rodziną. Powiedz, że wszyscy inni na nie czekają i ucieszą się, gdy je zobaczą.

13. „W twoim wieku byłem bardziej odpowiedzialny”

Rodzice często wyrażają rozczarowanie z powodu wad swoich dzieci. To denerwuje dziecko i nie tylko przeszkadza mu w samorealizacji, ale i sprawia, że nie jest pewne swoich umiejętności.

Co począć?

Zanim rodzice złożą takie oświadczenia pod adresem dziecka, powinni przypomnieć sobie swoje wady w dzieciństwie. To sprawi, że będą bardziej tolerancyjni wobec wad dziecka i doda chęci do pomocy dziecku w poprawianiu swoich błędów.

14. „Ja też cię nienawidzę”

Czasami dzieci, w związku z nie do końca ukształtowaną psychiką, pozwalają sobie wypowiedzieć obraźliwe słowa typu: „Nienawidzę cię!”. Jeżeli rodzice reagują w ten sam sposób, popełniają wielki błąd. Oczywiście, rodzice mówią to w zapale sporu, jednak dzieci mogą uwierzyć w autentyczność tych słów, bo na ogół dosłownie odbierają wszystkie słowa. I wtedy jest problem.

Co począć?

Kiedy dziecko mówi: „Nienawidzę cię”, powinieneś rozumieć, że jest jeszcze nie dość dorosłe, by kontrolować swój gniew i rozczarowanie. Czasem dziecko mówi takie rzeczy, by otrzymać to, czego sobie życzy, licząc, że w zdenerwowaniu zgodzicie się na jego żądania. Ale rodzic jest dorosły i powinien radzić sobie z negatywnymi emocjami. Gdy jednak pod wpływem emocji powie coś takiego, powinien zdecydowanie przeprosić. Rodzice nie mogą wypowiadać słów, których później będą żałować.

Rodzice powinni nauczyć się kontrolować swoje wybuchy emocjonalne, jeżeli nie chcą ranić swoich dzieci. Jeśli dziecko ucieka się do prowokacji, nie reagujcie od razu. Jeśli czujecie, że tracicie kontrolę nad emocjami, należy w ogóle przerwać sprzeczkę, odkładając dokończenie rozmowy na później. Pomoże to uniknąć wyrażeń, których nie chcielibyście mówić.

Oceń publikację
Ocena artykułu: 5 z 5 na podstawie 1 oceny.

Rozwój dziecka
02.07.2018

Komentarze
Avatar
Pozostało 2000 znaków. “Zasady” komentowania
Wypełnij lub zaloguj się
Kod
Brak komentarzy

Aby otrzymywać wszystkie publikacje
od strony «Rozwój dziecka»
w Facebook-u — kliknij przycisk „Polub tę stronę”

Rozwój dziecka

Dziękuję,
nie pokazujcie mi tego!

Gratulacje, jesteś subskrybowany! Odbierz list i aktywuj biuletyn